lavik blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 11.2003

2 komentarzy

Magda chora.
Paula chora
A w czwartek i piątek dwie impry pod rząd! Ta w piątek oczywiście lepsza ^^ Bo to bedzie u mnie…
Największy problem w tym, że jak wracałąm z mamą od pauli (poszłam do niej po lekcjach) mama stwierdziła, że mam temperaturę. Tetraz już chyba nie mam…
I brzuch mnie boli.

Eff… Czy znnwu odbijają się na mnie niesprawiedliwości tego świata?

Jakim cudem dostaąłm….. 6 ze sprawdzianu z matmy? To nierealne, przecież ja matme ciągnę za sobą, to mój kat, a tu nagle pani wyskakuje z taaaaaakim trudnym sprawedzianem że dostaje 6 (!!!)
Czy to ja, czy ktoś się wkradł do mojego ciałą? Jakiś… Duch Einsteina?
A mam to w poważaniu, dostałąm 6 i sieciesze =P

Nie wiem, o czym pisać… Może o tym, że niedługo magda będzie bogata jak cholera?
Jakaś agencja filmowa wysłąła jej propozycje. Nagrają na podstawie fragmentów jej bloga jakiś film…
Extra, co nie?

W czwartek mam urodzinosy i (z tej okazji, a co XD) jest w szkole impra ^^ A w piątek będę miała powdeptywany popcorn- impra w chacie.

Koncze, bo jade do babci ^^
Papa

Wiecie co?

Brak komentarzy

Czasem mi głupio, że tak zniedbuje mojego bloga. Co z tego, że nikt go nie czyta, trudno, może jest zbyt słąby aby zwaracać na niego jakąć szczególną uwage, ale dla mnie on jest wystarczający, aby o niego dbać. I piszę tę notke, chociaż kompletnie mi się nie chce, bo zużyłam dzisiajszą porcje myślenia na artykuł wuięc beędzie to bez ładu i składu, ale napisze.
Tak jak będę pisać przy każdej wolnej okazji…

Dzusaj spała u mnie Looocia =) Było cool, może pomijając to, że jestem na mnogach od 7 bo Looocia jechała na 8 na trening na rataje i wiadomo, że się obudziłam i już nie zasnęłam… Gadałyśmy gdzieś do 1.00, a potem z pokoju do pokoju słałysmy se cynki XD Oczywiście mama się wkurzyłą, ale co tam, fajnie sie gadało, obgadywało nauczycieli (wiesz co, ta baba jest głucha, ślepa i kulawa….), gadałyśmy o wiarze z budy (ten chłopak to….) itepe…. Oglądałyśmy jakieś szajsne kreskówki, brechtałysmy sie z nuichj (boże, co to jest… jakieś… Myszy z Wenus?!?!) i fokle było fajnie…

Dzisiaj jadem z mama do Ostrowa na grób dziadka. W tym wypadku- paula, napisz ten cały horoskop i myslij mi go na maila! Tylko nie popsuj załączniku, baranq =P

Ok, kończe, mówiłam, że mi sie nie chcę, napisze yutro, pojutrze, a jak nie to we wtorek na infie =)))

Lav

Hello

1 komentarz

Jakoś dawno nie chciało mi się pisać notek i cały czas mi się nie chce XD Jednak piszę aby pokazać, że jeszcze żyje, że ciągle wkuwam historię lub uczę się matmy
< 99/402×50%?> eff, ok, bez komentarzy, przepraszam, ale w najbliższym czasie nie oczekujecie czegoś dłuższego lub nawet krótszego, ciągle grywam w MWG, słucham muzyki z mojego iMesha itp…. zresztą, chyba to rozumiecie. Wolę np. gadać z Wami niż pisać notki, ale postaram się czasem dawać znaki życia. Możę wróci mi wena tffórcza i jako tako będzie z tym moim pisaniem, ale przygotujcie się na pustkę…

Acha. Jeśli mi się poszczęści, to może nawet dzisiaj będę miała glany XD

Matrix Rewolucje. Już dziś…
Rewelacja =P

14.10 – wsiadam do samochodu ojca. Podjeżdżamy pod blok Zuzi
14.17 – Zuzia dotarła do auta =))
14.20 – czekamy na Paule
14.30 – Paula wsiada =PP
14.45 – jesteśmy w Multikinie. Rozwinięcie punktu: próbuje wykokietować od faceta w kasie jeszcze jeden plakat („Ale ja nie dostałam do biletu …. Proszę pana na…….”>. Próby spełzły na niczym- zostałam odesłana do kas popcornowych żebym sobie kupiła zestaw to dostane plakat. „Spadaj, nie będę kupować zestawu z 13 złotych zamiast za 16 ale dla dwojga =P”. Olewam. Zuźka mówi, że odda mi jej plakat. Oczywiście mój jest w całości w domu, jednak Tomusiowi świeciły się na mój rozłożony na podłodze plakat oczka, a czego się dla kumpla (który jeszcze się wysila i Ci matmę tłumaczy ^^’’) nie robi ? Kupujemy popcorn. Przemieszczamy się
14.50 – próbujemy przepchnąć się do sali. Udaje się =)
14.52 – znajdujemy nasze miejsca (13 rząd, ładnie jak na rezerwowanie biletów 2 tygodnie przed czasem J ). Rozwinięcie punktu: Paula od razu rozsypuje popcorn. „Sprzątamy” go wrzucając na inne fotele, pod fotele, za fotele i między fotele =P. Zastanawiamy się, jak długo będą trwały reklamy. Gadamy. Rozmyślamy kto zginie. Tak mija jakieś 7 minut….
14.59 – spoglądamy na zegarek. Już za minutę….
15.00 – rozpoczyna się 20-paro minutowe reklamy __-__
15.2ileś ^^ – nareszcie….
15.30- Zajebiście!
16.00- Paula już musi do łazienki….
16.05 – idziemy do wyżej wymienionej (łazienki nie Pauli =P) Rozwiniećie: W mojej kabinie, jak to ma się tego pecha nie było srajtaśmy „Paula, rzuć się srajtaśmą J „ Oczywiście dała trochę niezużytego :P
16.07- wracamy. Pytamy Zuźki czy było cos ciekawego. Odp: Nic takiego =P
16.cośtam: Bane to Neo: Mr. Anderson…. Cała sala: welcome back!!!!
16. chwilepotem: Neo zmasakrowana kablem twarz. Trinity : Coś Ci się stało? Neo : nie nic mi nie jest ^^
17.16: pewna długa scena … Cała sala: streszczaj się! No daaaaawaj! Pospiesz się, kurwa!
17.20: Kapitan :Aaaaaaaaaaaaaaaaaa! OOOOOOOOOOO! cała sala naśladuje kachanego kapitana =P
17.40 – Film cool, jeszcze tylu efektów specjalnych nigdzie nie widziałam.
Enter the Matrix.
Film ma naprawde zaskakujące zakończenie, nie wiem w końcu czy Neo zyje czy nie ale chyba o to chodziło Wachowskim….

Wieczorem pojechałam z mamą i Ciocią Justyną zobaczyć fajerwerki nad Starym Browarem. Kulczykowa się nie postarała ==

Całoosy
Lavik

==

2 komentarzy

Chcę tylko powiedziec, że jakoś nie chce mi sie pisać, moze sie obijam ale jestem chora i dupa ==

Matrix. Rewolucje.

P.s. pracuje nad dłuższą notka =)


  • RSS