lavik blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 11.2004

:(

9 komentarzy

Ponieważ popsuł mi się szablon i muzyczka byłam zmuszona je zmienić. I duuuupa. a tamten byl taki ladny. Ale trzeba zyc dalej.
A.

Hej przyjaciele, przyjaciele
Hej zostańcie ze mną!
Przecież wszystko, to co miałem
Oddałem właśnie wam.
Hej przyjaciele, przyjaciele
Hej choć chwilę jedną!
Znowu w życiu mi nie wyszło,
Znowu jestem sam…

Znowu
Ja nie chcę być sama. Dzisiaj gadałam chwilę z Adim, i w tym momencie poczułam, że nie tylko ja mam jakieś problemy. To znaczy ja to wiem, ale mam do innych podświadomy żal, że nikt nie chce mnie słuchać i mi pomóc. A ja co mogę robić? Albo dobrą minę do złej gry, albo zamknąc się w sobie. Wybrałam do pierwsze.
Sama nie wiem czemu.
So much hidden sadness behind such a beautiful face…

No powiedz, czekam. Chce pozanć prawdę obojętnie jaka ona by była. Rozumiesz? Co mam Ci jeszcze powiedzieć? Mam już tego wszystkiego dosyć i ty o tym dobrze wiesz. Bo gdybys nie wiedział nie grał być tego wszytskiego tak perfidnie.
Opanuj się.
Naprawdę.

Oh, oh

Hay en mi corazon una inquietud
Hoy te veo tan distante
Hay algo que me aleja de tu amor
De repente tu cambiaste
Hoy insegura estoy
El estar sin ti, se que me hara sufrir

1 – Anoche yo senti, que me besaste diferente
Y me quede sin saber que hacer
Yo te conozco y se que algo no anda bien
Ven, dime la verdad, no quiero imaginar
Que fue el beso del final

Oh, oh
No se por que ha cambiado tu actitud
Ojala que todo sea un error
No quiero comprobar que te perdi
Ni que muestro amor se acabe
Oigo una voz que se hunde en mi
Que me vuelve a repetir
Lo que no quiero oir

Repeat 1

Hoy insegura estoy
El estar sin ti, se que me hara sufrir, oh, oh

Repeat 1 (2x)

Que fue el beso del final…

Jesli ktos umie przetłumaczyć to błagam o wysłanie tekstu na i_will_stay_4ever@yahoo.co.uk
Jest to dla mnie bardzo ważne
Dziękuję

Wiem tylko, że w tej piosence chodzi o przerwana, silną miłość. Jest to bardzo smutne pokochac kogoś, a potem stracić tę wyjątkową osobę. Bohaterów Dirty Dancing 2 rozdzeliła narodowość i odległość, która po wyjeżdzie Sarah z Kuby była ogromna.
NIGDY NIE PRZERWANO MI MIŁOŚCI. nie potrafię porownać miłości bez wzajemności do miłości rozdzielonej, ale sądzę, że to drugie jest gorsze. Tto znaczy, wolę ochać nieszczęśliwie, niż kochać i być kochaną, lecz nie móc być razem.

Pozdrawiam

Zapomniana

Brak komentarzy

Piszę notkę kolejną, bo chciałam napisać coś, do czego nie miałąm jak dobrnąc z tamtego tematu w który się wkopałam.
Pozytywka się kręci. Moi przyjaciele wiedzą o co chodzi, tak w ogóle to kocham was, i nie mam pojęcia, co bym bez was zrobiła =* powtarzam się, znów to samo. Jesteście dla mnie naprawdę cenni, i chcę, żeby cały świat o tym wiedział! Tak samo niech cały świat wie, co czuję! Mam to już głęboko w dupie, mam w dupie, udawanie, że wszytsko jest dobrze kiedy nic dobrze nie jest!
Czy to nie dziwne, że nie można się zakochać raz, porzadnie, od razu z wzajemnościa? Dlatego, że świat jest poejabny, czy po prostu dlatego, że ktoś sobie tak wymyślił, żeby udupić takie osoby jak ja, które racxzej szczęścia mają tam gdzie nie trzeba (patrz radio i telewizja), a tam gdzie by się przydało (patrz Miłość)?
Po prostu nie mam szczęścia, nie mam przeznaczenia czy coś mnie totalnie nienawidzi, że tak się dzieje? Jkaby zaśpiewała Chylińska „Jestem sama, niekochana…”… Ten, na którym mi zależy mnie nie kocha, chociaż jak stwierdziła kiedyś Meg, powinien (=D)… Ja go kocham na maxa, więc co tu dużo mówić, wszytsko jest jasne…

Kolejne zmiany. Jednak tamten szablon z kwiatkami nie był tym czego szukałam… I jak zobaczyłam ten szablon który aktualnie obserwujecie na waszych monitorkach od razu pomyślałam o tej piosence z Dirty Dancing2 Aguilery i bez większych nadzieji zaczęłam jej szukać. I tu plusk- niespodzaink. Piosenka na pierwszej czy drugiej stronie która odwiedziłam. Czy to nie dziwne? Sczególnie, że nawet nie wiedziałąm, jak to się nazywa XD Ale nie powiecie mi, że ten kawałek nie jest śliczny…
U mnie nul nowości. Wszyscy maja mnie gdzieś i ogólnie dopiero co wróciłam z cmentarza Junikowskiego… Jest on na pewno owiele ładniejszy wieczorem niż w dzień… Wchodzę bocznym wejściem, znicze się świecą, palą… Wszędzie pełno małych świetlnych punkcików, czerwonych, białych i żółtych głownie… Długa droga do grobowca dziadków, których nigdy nie zdażyłam na oczy ujrzeć, dziadek zmarł jakieś 20-30 lat przed moim urodzeniem, babcia rok… Grób jak zwykle pięknie zadbany, wielkie, żółte kwiaty i jeszcze nie wypalone znicze… W około wiele zaniedbanych grobów, na ktorych albo nikt nie postawił znicza, albo znicz zgasł zapomniany. Widziałam, jak zapomniane dusze krzyczały, płakały, zapomniane, na ciemnych grobach, widzac dookoła światło, które do nich nie dociera… Czy to nie smutne? Jka można tak zappomnieć o bliskich, zaniedbać ich miejsca wiecznego spoczynku…?


  • RSS