lavik blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 9.2005

[Taaak, chciałabym ;_;]

W każdym razie jest plan: jutro ja wsiadam w pociąg Poznań-wawa, Raven wsiada w Kraków-wawa, lądujemy na dworcu, łapiemy Bunny, lecimy na Okęcie i biznes klasą do Tokyo :D
Bunn, pamiętaj o X żebym miała co czytać :P
Raven, możesz zabić brata, i tak juz jutro Cie tu nie będzie :)
A ja moge strzelić tym wszytskim co mnie wk…urzają (^-^) bo… JUTRO MNIE TU NIE BĘDZIE XDDD

[naprawdę bym chciała...]

W każdym razie nie wolno nam spać- w końcu koncerty JRockowe trwają całe noce :]

[przeżyłam Mastera przeżyje i to... Naprawde bym chciała ;_;]

TOKYO NADCHODZIMY!!! BÓJ SIĘ ;D

Gaaaaaaaaaackt *________*

[i cholera, naprawde bym chciała ;_;]

Ale chyba zacznę od śmierci Gołasia… Czuje się w obowiązku uczcić jego pamięc…
Asiu, trzymaj się ;*
[*][*][*][*]

Dzisiaj byłma z Alsai w kinie na „Ruchomym Zamku Hauru”… Było to piękne *-* zresztą, jakie miało by być, rysował to wielki mistrz Hayao Miyazaki… dla niewtajemniczonych, to ten sam, który narysowął „Spirited Away” ;D
Więc „Ruchomy Zamek Hauru” był piekny *_* i piękny był tez sam Hauru (ale to inna rozmowa…)
wszytskiem, którzy lubia japońskie kreskówki z całego serca polecam ten film, a tym, którzy nie lubia jeszcze bardziej! Może w końcu docenicie japońską sztukę anime!

Alsai, for you:
„Ojejku, jaki prześliczny płomyczek” :D
„Juz nie jestem piękny!” ;_;
„Ostatnio tak miał, jak go dziewczyna wyśmiała” XDDDD

ech, kończę, jakoś weny nie mam… Pamiętajmy o Arku Gołasiu… Miał zaledwie 24 lata i żonę od dnia 21 lipca tego roku… Zginął w Austrii… Pamiętajmy o nim [*]

Yuugure ni kimi to mita orenji no taiyou
nakisou na kao o shite… eien no sayonara

kirameku nami to tawamureteita mujaki na kimi no sono yokogao
hadashi de sunahama o kakenukeru kimi ga itoshii

suna ni kaita kimi no namae to kazaritsuketa kaigara wa
kata o yoseta bokura no mae de nami ni sarawareta

yuugure ni kimi to mita orenji no taiyou
nakisou na kao o shite… eien no sayonara

aoi sora wa iki o hisomete akai yuuhi ni dakareteyuku
boku mo kimi o dakishimenagara hitomi o tojita

ikutsumono yorokobi ya kanashimi mo kazoekirenai deai ya wakare mo
ano koro to kawarazu yasashiku miteru orenji no taiyou

eien o yume miteta ano koro no bokura wa
itsumademo hanarezu ni dakiatte waratteta

akireru hodo kimi o omou yo
sore dake de boku wa mitasareru
nakanai de, itsu datte aeru yo
hitomi o tojireba…

yuugure ni kimi to mita orenji no taiyou
nakisou na kao o shite…eien no sayonara

yuugure ni kimi to mita orenji no taiyou
nakisou na kao o shite…eien no sayonara

_______________________________________

Wieczorem ujrzałem z Toba pomarańczowe słońce
Wyglądałeś, jakbyś miał zacząć płakać… wieczne dowidzenia

Błyszczące fale igrały z Twoim niewinnym porofilem
Jesteś uroczy gdy biegniesz w mą przeszłość boso po piasku plaży

Twoje imię napisane na piasku, i muszle zdobiące je
Są zmywane daleko przez fale obok nas

Wieczorem ujrzałem z Toba pomarańczowe słońce
Wyglądałeś, jakbyś miał zacząć płakać… wieczne dowidzenia

Niebieski niebo szeptało delikatnie, czerwone światło słońca objęło nas
Zamknęłem moje oczy i trzymałem Cię tak blisko

Wielkie ilości radości lub smutków, liczne spotkania i pożegnania
Tak samo jak powrót wtedy, to obserwujące nas życzliwie pomarańczowe słońce…

Ten czas, gdy oboje marzyliśmy o wieczności
Trzymalismy się nazwajem i śmialiśmy, jakbyśmy nigdy nie byli oddzielnie

Myślę o Tobie niemal ze zdumieniem
Tylko z tego jestem zadowolony
Nie płacz, spotkamy ię któregoś dnia
Jeśli zamkniesz swoje oczy…

Wieczorem ujrzałem z Toba pomarańczowe słońce
Wyglądałeś, jakbyś miał zacząć płakać… wieczne dowidzenia

Wieczorem ujrzałem z Toba pomarańczowe słońce
Wyglądałeś, jakbyś miał zacząć płakać… wieczne dowidzenia

Smutek…

4 komentarzy

Jak widzę niszczy teraz nie tylko mnie, ale i inną bliską mi osobę. Niewiarygodnie boli mnie to, że nie moge Ci pomoc, Bunny, bo sama już nie mogę wytrzymać ze smutku.
Już Ci pisałam, co chciałabym teraz najchętniej zrobić.
Nie potrafię Cię pocieszyc, ale mog.e byc smutna razem z Tobą.

Miło mi, kiedy widze szczerą i rozbrajającą radośc Madzi. Ją potrafi rozweselić zwykły głuchacz, od tej jedynej osoby, oddalonej od niej o kilkaset kilometrów.

Fetka tez smutna.

Siorce juz troche przeszło.

Ravena zabija tęsknota.

A my? Bunnyś, ja i ty jeteśmy smutne. I może tak musi być?
Kocham Cię ;*

„Przyjacielu…
Jeśli któregoś dnia poczujesz, że chce Ci się płakać,
Po prostu zadzwoń do mnie…
Nie obiecuje, że Cię rozbawię, ale mogę płakać razem z Tobą…
Jeśli któregoś dnia zapragniesz uciec, nie bój się do mnie zadzwonić…
Nie obiecuję, że Cię zatrzymam, ale mogę pobiec z Tobą…
Jeśli któregoś dnia nie będziesz chciał nikogo słuchać.
Zadzwoń do mnie.
Obiecuje wtedy być z Tobą i obiecuję być cicho…
Ale jeśli któregoś dnia zadzwonisz i nikt nie odbierze…
Przybiegnij do mnie szybko.
Mogę Cię wtedy potrzebować…”

Chyba nie musze pisać komu to dedykuję…
Magda, Bunny, Fetka, Siora, Drago, Dasha…
Raven… Dziękuję :*


  • RSS