lavik blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 11.2005

Zaczęły mnie nachodzić pewne wątpliwośći. Od dawna byłam pewna co do niektórych spraw, a teraz… Zastanawiam się, czy to będzie właściwy wybór. Boje się wpakować w jakieś bagno, nie chce popełnić drugi raz tego samego błędu.

Dlaczego, kiedy się na coś decyduje, nachodzą mnie myśli, i zaczynam chceić czegoś zupełnie innego?! Chociaż tak naprawdę, sama nie wiem czego chce. Czuję się zagubiona. Nie wiem sama, co jest dla mnie dobre, a co złe. Nie wiem, czym am się kierować by dokonać właściwego wyboru, choc teraz żadnen nie wydaje mi się właściwy.
Do mojej głowy przedostała się myśl, która pewnien czas temu odrzucałam, zanim zdołała zakiełkować. A teeraz? Teraz przyjęła się na dobre. Chociaż to tez nie będzie dobry wybór. Żaden wybór nie będzie dobry.
Po mojej twarzy płyną tylko łzy bezsilności. To nie jest płacz, tylko niekontrolowany smutek. Staram się go ukoić, uspokoić, ale to, co keidyś mi pomagało teraz jeszcze bardziej mnie zasmuca.

Łzy płynące bez żadnego powodu… Nawet teraz pamiętam…

banner_01.jpg
:DDD
Między 12 a 13 listopada (czytaj zeszła sobota i niedziela) był Piernicon. Ludzieee I miss you :**

Mam mniej więcej opisać jak to było, tak? No dobra n_n

6.20 budzi mnie dźwięk budzika. „Nieee Gaaackt zostaaaaw” znaczy, że myślami jeszcze śnię. Patrzę na zegarek, na datę, na zegarek i… zrywam się z łózka. Biegne do łazienki i sobie śpiewam ["Kiss shining, hitomi ni kuchizukete...."]. Myję się, robię włosy, jem śniadanie, sprawdzam czy zapakowałam co miałam spakować. Patrzę na zegarek. Ojej, rekord pobiłam! przez 40 minut byłam gotowa do wyjścia. Problem w tym, że Yuri i jej tata przyjadą po mnie o 8 xDD
No nic, włączam kompa i nagrywam jeszcze jedną płytkę. Głos Gackta koi moje rozszarpane nerwy ;)
W końcu podjeżdża upragniony samochód.
Wsiadamy.
Jedziemy.
Toruuuuuń!!
Czemu jsteś tak blisko, a droga jest tak cholernie długa? U_U
Po drodze napotykamy trochę przeszkjód (nierówna nawierzchnia, dziwni kierowcy, korki, miasteczka i wsie)
Impreza miała być od 10. Dotarłyśmy coś koło 11. Bunny wciągnęła nas do salki z japońskim jedzieniem (jedzeniem?! Ja ut sake widzę!)
Sake.. hm… smak bardzo ciekawy ;) sczezgólnie w momencie gdy już robi się tak… przyjemnie ciepło
achhh dajcie mi więcej :P
P1010096.jpg[jak ktoś pamięta, ile moi tego daliście, prosze dać znać :P bo aj się w rachubie pogubiłam po jakiś 6 szklankach...]
Następnie wybrałąm się na.. khem… zakupy n_n
Kupiłam… wszytsko co mieli z Gacktem… Nie wiem na vo ja wydałam tyle kasy, naprawdę, nie wiem jak to zrobiłam @_@
kupiłam tylko… no… 8 przypinek
6 breloczków
3 zakładki
kalendarz
i książkę.
To naprawdę wszystko. Ja po porstu nie wiem, gdzie ta kasa znikła! [lol]
POtem, tj koło 12 przeszliśmy się już z Bunny i Yuri na panel AMV [szwagr we looooove you xDDD]
i tutaj chciała podziękowac mojemu Ukeosiowi, za to, ze go znalazłam już w drugiej salce :P
Po kilka amv uciekliśmy od Szwagra na… na śluby? No chyba na śluby. I znaleźliśmy Kubusza (Bunny uke) i jego kuzyna (gomen, nie pamiętam imienia U_U Uke Yuu). Z panelu o ślubach ukradliśmy naszego małego kawaii Hideo (moze nawet wam zdjęcie pokaże n_n)
P1010105.jpgMoje i Gackta przyszłe dziecko :PP

pozyczyliśmy go na pewnien czas, a potem udaliśmy się na KARAOKE!!
Wyobrażacie sobie mnie wyjącą na scenie? Nie? To dobrze. Bo nie wyłam ze sceny. Wyłam spod sceny n_n

Potem gzdieś się szlajaliśmy… Nie pamiętam gdzie ^^”
Następnie udaliśmy się na projekcję Yaoi. „Sensitive Pornography”.
Heeem… ciekawe, biorąc pod uwagę, że w tytule znajdowałao się słowo „sensitive”
["Przepraszam, spuściłem się w Ciebie" ?? O,o bardzo sensitive]

Yaoi Live Action zostało przeniesione, ale odnaleźliśmy je ;) Moje uke wyposarzyło mnie w pierniczki.
Na yaoi live było hm… ciekawie :P Jak dla mnie trochę za duży wpływ Gravitów, ale i tak słodko *_*
Końcowy pocałunek mnie powalił na kolana!
Aktorzy dostali od nas nieiwlkie (BARDZO nieiwlkie) upominaki, w posatci RÓŻOWYCH, PRZEJRZYSTYCH, KORONKOWYCH stringów :PP
[Która zakupiłam na rynku Jezyckim gdy znikłam z kalsowej wycieczki do kina...]

Potem wróciliśmy do Szwagra. Grzecznie i cywilizowanie (n_n) oglądaliśmy amv, póki nie zaczęły lecieć smęty
me(do całej sali): czy ma ktoś coś przeciwko, żeby puścić coś weselszego?
cała sala: Nie mamy nic przeciwko!
Me: Puście, coooś, jakieś Yaoi….
Zero reakcji
No to powtarzamy akcje, razem z Bunny i Yuu…
My chcemy yaoi!

Szwagr wytrzymał koło… 3 min? A potem
„WY-PIER-DA-LAĆ!!! NIE PUSZCZE WAM ŻADNEGO YAOI! NIE PODOBA SIĘ TO SPADAĆ!”
czy coś w tym stylu.
Ale my za wygraną nie dałyśmy. Działałyśmy dalej n_n
W końcu Szwagr się złamał
„No dobra, puszcze Wam to JEDNO, JEBANE YAOI!”
Na to moja szybka reakcja: Jak bardzo jebane?

Bunny i Yu się ze mnie śmieją ^^”
Szwagr na to, że zobaczymy.
Yaoi było bardzo jebane, a ja jestem piernikiem >.<
Na następny raz trzeba wysłać Szwagra na „Sernsitive POrnography” bo chyba nie wie, co to znaczy JEBANE yaoi.

Z perspektywy zcasu stwierdzam, że było cudownie. Z jednej stronie śmiech, ale z drugiej były chwile wzruszenia (takie jak „Forever Love” na karaoke, gdzie ja i Yuri próbowałyśmy się wedrzeć na scenę, by pomóc oddać zasłużony hołd zespołowi X-Japan).
Z perspektywy czasu również zastanawiam się, czy gdyby nie koleżanka Sake przywiozłabym ryle rzeczy.
Ale nie żałuję nic.
Ponzałam zajebistych lufzi, z którymi się świetnie bawiłam!
Tęsknię za Wami!
Do nastepnego konwentu!

Forever Love Forever Dream
afureru omoi dake ga
hageshiku setsunaku jikan o umetsukusu
Oh Tell me why

Forever Love Forever Dream
Only the overflowing memories are
Furiously, painfully stopping up time
Oh Tell me why


  • RSS