Bo Nam ma ostatnio zastój w pisaniu, tworzeniu, myśleniu.
I w ogóle zastój w życiu jakiś.
Niby wszystko super, fajnie. I wakacje. I przyjaźń. I zabawa. A jednak pustka. Bo czegoś, a może raczej kogoś Namie brakuje, i Nama nawet wie, kogo. Ale oczywiście się nie przyzna, bo za uparta, za twarda, i za bardzo niezależna, żeby powiedzieć.
Bo nie.
Bo tak..?

I Nam nie lubi, że ją ten blog ogranicza. Że ma go za długo. Że dużo osób może tu wejść, i nawet nie wiem czy wchodzi.
I się zastanawiam czy by się gdzieś nie przenieść.

I denerwuje Name, że za długo tu jest.
Potrzebuje zmiany, wyjazdu, daleko, daleko. Najlepiej nie wracać za szybko, a może i nie wracać w ogóle.

Nama za chwile zwariuje.

I dlaczego ja, kurwa, nie piszę jak normalny człowiek, w pierwszej osobie liczby pojedyńczej, znanej także jako „ja” ?!