lavik blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 7.2006

.

5 komentarzy

Moje myśli mnie kiedyś zabiją.

.

1 komentarz

Co tu dużo mnówić, wróciłam i mam się dobrze. Gorąco, gorąco, gorąco. Już powoli zaczyna mnie to męczyć. Mam nadzieję, że w Londynie będzie chłodniej, i niech pada, i niech nawet mgliście będzie, byle by już nie tak gorąco!
Tak więc co mam powiedzieć? Było naprawdę fajnie, klimat jakiś taki niesamowity. Oczywiście bez ekscesów zdrowotnych się nie obyło (takich jak wata w uchu, omdlenie w Na’ama Bay, i codziennie uzupełnianie organizmu antybiotykiem).
żeby kiczu stało się dość, proszę, piramidy:
Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Sphinx:
Free Image Hosting at www.ImageShack.us

i Nil. No dobra, Nil ze mną.
Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Bo podobno trzeba.
Chociaż dla mnie Egipt to wcale nie są piramidy, Sphinx czy wszystkie skarby Muzeum Egipskiego w Kairze. To nie to jest istotne. Tak jak rok temu, w Bułgarii, nieistotne były uroki Balchiku i Nessebaru. Kto wie o co mi chodzi, zrozumie. Kto tego nie potrafi pojąć, nie zrozumie tego nigdy.

Już w sobotę Londyn ^__^
Nie mogę się doczekać!
Jezusmaryja, czy ja już się zachowuje jak rozhisteryzowana nastolatka? O_o

Qian wan bie an jing!
Ni Mei Xing Quo Wo Bu Xiang Xin Wo Ting Bu Jian Ni Que Neng Gan Shou Ni De Ya Yi..
Gei Wo Da Sheng De Shuo ‚Wo Ai Ni!’

.

4 komentarzy

Jutro wyjeżdżam na 2 tygodnie do Egiptu. Z tego względu przedwczoraj wyruszyłam z mamą na zakupy, po rzekomo nie miałam ubrań na TAKIE upały. A ja naprawdę do fanów łażenia po sklepach nie należę. No, ale przebolałam, i wszystko było pięknie do momentu, kiedy moją, w praktyce całą nową, letnią garderobę trzeba było wnieść do mnie do domu. Wtedy to nawet pomyślałam, że ojciec do pomocy by się przydał, tyle tego było. A ja, no cóż, słaba nie jestem, ale na jakieś 5 części musiałam podzielić zakupy, i wnosić je partiami na 2 piętro ;)
Teraz niemal całymi dniami siedzę przed kompem, albo spaceruję z psami, albo widzę się z Ino, albo jeżdżę na Marcelińską pod Akademik Międzynarodowy, ale rok akademicki się kończy, i większość ludzi już wyjechała.. I cóż, kolejny raz sprawdza się teoria, że to miasto w wakacje jest PUSTE!
Ale i tak wolę wakacje niż szkołę (T_T)

Tak więc, jutro, tj. 4 lipca jadę na 2 tygodnie do Sharm el Sheikh, wracam dnia 18 lipca. Wielkie pranie, szykowanie się, bo 29 lipca jadę na miesiąc do Lodnynu :)
Już się nie mogę doczekać!

Przeraża mnie tylko fakt, iż zdaje sobię sprawę, jak szybko te dni w Anglii miną, i, że jak wrócę to zaraz zaczyna się rok szkolny. Ostatni rok w tej szkole, na szczęście, a może niestety. Ale nie, nie będę o tym teraz myśleć, bo zepsuję sobie humor.

Obejrzałam już chyba wszystkie filmy, które miałam, wszystkie koncerty, wszystkie dramy. Anime mam trochę w domu, ale omijam je szerokim łukiem, z braku chęci, ochoty, czy może humoru do oglądania animacji. Wolę patrzeć na żywe postacie. Lepiej się wtedy czuję. Bo anime dołuje mnie ostatnio, nie wiem czemu.
Nigdy za anime jakoś szczególnie nie przepadałam, ale torchę oglądałam, z wiadomych względów ;) a teraz co zobaczę jakąś animacje, to od razu mi się robi smutno albo się wściekam O.o Może faktycznie od upału już mi odbija.

I od kilku dni jadam tylko mandarynki.
Wczoraj pochłonęłam 3 kilogramy.

Tak więc, przez najbliższe dwa tygodnie notki NIE BęDZIE, gdyż nawet jak w hotelu będzi dostępny komputer, ja dobrze pamiętam komputery arabskie, i nie chce się w to bawić i się wściekać poraz kolejny.

Tak więc.. Ma’s salaa’ma!
Ahlan wa sahlan Egypt, insha’Allah!

edit: 18:54
Mama wróciła z pracy.
-No, i co dzisiaj robiłaś, córeczko?
-Spałam, potem wstałam.. zrobiłam sobie śniadanie, zjadłam je w łóżku.. leżałam.. Poczytałam książkę o Egipcie, leżałam.. wydrukowałam plan do Londynu, leżałam.. zjadłam obiad i się położyłam.. i leża…
-Spadaj z psem na spacer! *smiech*

*Córka odchodzi z psem*

Widzę, że mama obserwuje mnie przez okno
-A jak wrócę do domu, to się położę i obejrze film!
-ZAMKNIJ SIęę! *krzyczy mama przez śmiech*
*atak śmiechu*
Psy patrzą i nie wiedzą o co chodzi.
Po chwili obie płakałyśmy ze śmiechu.
Może będzie fajnie na tych wakacjach ;)

edit: 20:55

otagaino koto sukoshi shika shiranaiyone..


  • RSS