lavik blog

Twój nowy blog

Wpisy w kategorii: Bez kategorii

.

6 komentarzy

Mów zawsze, co czujesz i czyń, co myślisz.

Gdybym wiedział, że dzisiaj po raz ostatni zobaczę cię śpiącego,
objąłbym cię mocno i modliłbym się do Pana,
by pozwolił mi być twoim aniołem stróżem.

Gdybym wiedział, że są to ostatnie minuty, kiedy cię widzę, powiedziałbym „kocham cię”,
a nie zakładałbym głupio,
że przecież o tym wiesz.

// Gabriel Garcia Marquez

.

2 komentarzy

Wczoraj był koncert DeG.. Mnie na nim nie było, ze względów rodzinno-edukacyjnych. Jednak wiem, że było świetnie, i cieszę się, że się tak dobrze bawiliście kochani :* Ja pojadę z Wami za rok, gdy będę już miała gdzieś szkołę, gdy już będzie po wszystkim. I zapewniam, że wtedy naprawdę będę gotowa uciec z domu na koncert ;)

Wczoraj była ostatnia kaligrafia w tym roku szkolnym. Następna we wrześniu. No, poradzę sobie chyba.. Chyba.

Jutro Yuri jedzie na egzamin. Trzymam za Ciebie kciuki, kochanie. Wierzę, że zdasz.
Co to za egzamin? Właściwie rozmowa kwalifikacyjna w języku angielskim na pięciotygodniowy wyjazd do Japonii. Ja będę mogła brać w tym udział dopiero za dwa lata, bo urodziłam się w listopadzie, i nie łapię się wiekowo na egzamin w maju. Ale trudno, przeczekam. I tak pewnie w przyszłe wakacje pojadę do Japonii. Wtedy mogłabym mieć nawet 3 lata pod rząd wyjazd do Japonii na wakacje *o* za rok na ten wyjazd, co już planuje, za dwa lata z egzaminu z ambasady, i za trzy lata też z ambasady *o* Oczywiście, nie wiem czy przejdę tą rozmowę, ale trzeba wierzyć ;)

W grudniu zdaję na 4 stopien Japanese Language Proficieny Test. Będzie się trzeba przyłożyć do kanji, ale całe wakacje przede mną.

Ano, wakacje. Jeszcze 26 dni do zakończenia roku. Odliczam. Ciągle i uparcie odliczam.
A do Londynu 63 dni.
Już się nie mogę doczekać :)
Wiosna w sercu, chociaż pogodzie, która właśnie jest za moim oknem to wiosny daleko. I naprawdę nie jest źle ^.^ Cieszę się z wielu rzeczy jak idiotka, chociaż dzisiaj w nocy płakałam w poduszkę.
Śniło mi się coś strasznego, chociaż sama nie wiem już nawet co to było.
Ale rano mi przeszło, i pojechałam na sushi, męcząc po drodzę ojca tekstami z „Chłopaki nie płaczą”.
Gdy doszłam do muzeum lotnictwa ojciec stwierdził, że nie da się mnie już bardziej zdemoralizować. Na to ja:
-W życiu musisz odpowiedzieć sobie na jedno, zajebiście proste pytanie: co chcesz w życiu robić? -A ty już sobie odpowiedziałeś? -Jarać blanty. -A jest jakiś zawód który się z tym wiąże? -Ambasador. -Chyba na Jamajce!
Usłyszałam, że mam wysiąść.
Gdy dojechaliśmy na miejsce, mamusia stwierdziła
-No, bunkrów nie ma, ale i tak jest zajebiście!

Bo wczoraj, gdy się dołowałam z powodu DeG’a, mama mnie naciągnęła na oglądanie tej kultowej, polskiej komedii. I mimo całej głupoty tego filmu, śmiałam się do łez. A może śmiałam się z głupoty tego filmu, a nie mimo niej?
W każdym razie, Grucha, nie oczekiwałbym wiele. Najwyżej kaczka.

No patrzcie, jacy Ci polscy scenarzyści są genialni. Tyle lat temu, kręcąc ten film, już wiedzieli o Kaczkach.
A ludzie jednak poszli na swoje.
I mamy, Kaczki kurwa jego mać.

Idę poudawać, że się uczę.

.

6 komentarzy

Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Udawana kariera naukowa z 39,7 gorączki.
Laptop w łóżko, ja pod nim, mleczko z miodzikiem.
Ale jutro wracam do szkoły.
Bo jest próba, ostatnia, generalna.
A w czwartek pierwszy występ.
Mam nadzieję, że gorączka nie zmieni w moich oczach Jimmy’ego z werblem.

.

1 komentarz

Powoli przyzwyczajam się
Do swej nieobecności
Powoli przyzwyczajam się
Do swej bezradności i tak
Czasem sobie myślę że
Lepiej byłoby gdyby nie było mnie
A może nie?
A może właśnie mylę się?

I tak sobie myślę że
Wszystko czego pragnę czego chce
Spala się
Zanim wyciągnę po to ręce
Spala się
I tylko jedno tylko proszę Cię…

Odpocznijmy
Połóżmy się
Zapomnijmy

Powoli przyzwyczajam się
Do Twej nieobecności
Powoli przyzwyczajam się
Do Twej obojętności i tak
Czasem sobie myślę że
Lepiej byłoby gdyby nie było Cię
A może nie?
A może właśnie mylę się?

I tak sobie myślę, że
Wszystko czego pragniesz czego chcesz
Spala się
Zanim wyciągniesz po to ręce
Spala się
To tylko jedno tylko proszę Cię…

.

5 komentarzy

Mówili, że będę szła ciemną doliną
Lecz zła się nie ulęknę
Bo ty będziesz ze mną
Więc czemu cię nie ma
Czemu cię nie ma
Czemu cię nie ma tu

Mówili, że będziesz przy mnie
Nawet gdy skończy się świat
Gwiazdy zbledną
A niebo oblecze się w purpurę
Mówili
Mówili mi
Lecz już nie wierzę im
Nie było cię kiedy serce zadrżało z bólu
I nieomal pękło
Nie było gdym na nagiej ziemi
Leżała
Cicho jęcząc
Gdy oddech ode mnie odchodził
I życie uciekało
A śmierć przyjść nie chciała
Gdy byłam sama i w ciszy płakałam

Nie wtedy nie było nikogo
Przy mnie, nie
I zrozumiałam że jestem stracona
Dla ciebie, dla chwili tej,
Dla wszelkich innych chwil

Stracona, stracona
Zdradzona, pusta
Sobie zostawiona
Stracona…

Czym są słowa?
Słowa bez uczuć są puste, bezsensowne, pozbawione jakiegokolwiek znaczenia. Słyszę je z czyichś ust, ale puszczam je mimo uszu, nie zwracam uwagę. Być może będę kiedyś żałować.
A gdy pod zwykłymi słowami znajdują się uczucia, zapisuję każde słowo w mojej głowie. Każde słowo uzyskuje znaczenie. Każde słowo nadaje życiu sens i cel.

Czym jest milczenie?
Milczenie bez uczucia jest puste, nudne, beznamiętne. Oznacza to, że z tą osobą nie ma nic wspólnego, lub, że to co było kiedyś, się wypaliło.
Jednak gdy dwie bliskie sobie osoby, czy to kochankowie, czy to przyjaciele, milczą wspólnie, jest to pełne uczuć, przyjemne lub bolsene, ale zawsze wiąże się z silnymi emocjami.

Słowa się skończyły.
Milczenie nudzi.
Co to znaczy?
Za bardzo zaufałam, nie znając w ogóle tej osoby, jak się teraz okazuje.
Boli.
Ale przestanie.
Jak za każdym razem.

**

Słowa nie były prawdziwe. Słowa były kłamstwem. Pięknym kłamstwem, podszywanym uczuciem.
Teraz mi brak Słów.
Milczenia nie ma. Choć bym chciała, aby było. Aby ucichło. Aby wymazać gdzieś ten ból.
Zawiodłam się, bardzo. Za bardzo kochałam, zaufałam.
Boli.
Ale przestanie.
Jak za każdym razem.

**

Znów pojawiły się Słowa. Znów są pełne to radości, to smutku, jeszcze z pewnym dystansem, który się powoli zmniejsza, łącząc.
Jest i Milczenie.
Dlaczego coś musiało runąć, abym mogła odbudować coś innego?
Dlaczego nie tylko ja musiałam cierpieć, żeby coś się zmieniło?
Boli.
Ale to skończy się dobrze.
Ten jeden, jedyny raz.
Może.

———

każdy akapit dotyczył innej osoby.
podobieństwo z prawdziwymi sytuacjami nieprzypadkowe, bo wszystkie sytuacje są jak najbardziej prawdziwe.

Odlicznie trwa.
37.
74.
a kiedyś liczyłam jeszcze jedno.
ale przestałam.
byłoby dzisiaj 38.
to miała być tajemnica.

.

Brak komentarzy

CZY WIEDZIAŁEŚ, ŻE…
1. Niemożliwe jest polizanie własnego łokcia?
2. Gdy mocno kichasz możesz złamać sobie żebra?
3. Gdy próbujesz powstrzymać kichnięcie zaczynia krwionośne w
mózgu lub szyi mogą pęknąć a Ty umarłbyś?
4. Gdy kichasz z otwartymi oczyma gałki oczne mogą zostać
wypchnięte?
5. Budowa ciała świni uniemożliwia jej spojrzenie w niebo?
6. 50% ludności na świecie nigdy nie otrzymała ani nie wykonała
telefonu?
7. Szczury i konie nie mogą wymiotować?
8. Założenie słuchawek tylko na jedną godzinę powoduje wzrost
ilości bakterii w Twoim uchu o 700%?
9. Zapalniczkę wynaleziono wcześniej niż zapałki?
10.Kwakanie kaczki nie powoduje echa i nikt nie wie dlaczego?
11. 23% wszystkich uszkodzeń kopiarek powodowanych jest przez
ludzi, którzy na nie siadają aby skopio wać swój tyłek?
12.W swoim życiu, w czasie snu zjadasz około 70 insektów i 10
pająków?
13.Dokładnie jak odciski palców, odcisk języka jest
niepowtarzalny?
14.Karaluch bez głowy żyje prze 9 dni zanim umrze z głodu?
15. Ponad 75% osób,które to czytają będą próbować polizać swój
łokieć? To jest naprawdę niemożliwe!
16. I jeszcze coś: Gdybyś krzyczał nieprzerwanie 8 lat, 7
miesięcy i 6 dni wyprodukowałbyś energię potrzebną do
zaparzenia filiżanki kawy?Opłaca się krzyczeć?
17. Orgazm świni trwa 30 minut. (W swoim następnym życiu chcesz
być świnią)
18. Gdy uderzasz głową w mur spalasz 150 kalorii. (Ciągle
myślisz o świni ?)
19. Niektóre lwy kopulują do 50 razy w ciągu doby.(Mimo wszystko
zostajesz przy świni. Jakość przed ilością.)
20.Motyle liżą swoje stópki. (To musiało zostać powiedziane,
interesujące)
21. Słonie są jedynymi zwierzętami, które nie potrafią
skakać……(I chyba dobrze)
22. Koci mocz fosforyzuje w ciemności. (Kto dostaje kasę, żeby
coś takiego badać?)
23. Oko strusia jest większe niż jego mózg.( Znasz laski u
których jest podobnie)
24. Rozgwiazdy nie posiadają mózgu. (Takie laski też znasz)
25. Niedźwiedzie polarne są mańkutami. (No i co z tego??)
26. Ludzie, delfiny i koty to jedyne ssaki, które odczuwają
przyjemność z seksu. (Zaraz, a co z tą świnią???)

przepraszam, musiałam.

.

2 komentarzy

„Dobrze jest traktować ten świat jako sen. Gdy przyśni nam się koszmar, po przebudzeniu mówimy sobie, że to był tylko sen. Mówi sie, że świat, w którym żyjemy, niewiele różni się od snu..”
// Hagakure

naze kono toki ni deatta no ka to
toikakeru sube wa

.

6 komentarzy

I skończył się majowy weekend.
Większość czasu poświęcona na naukę matematyki, poza tym kilka miłych spotkań, takich jak na przykład siedzenie pob blokiem Jimmy’ego z Wild Child ;) Szkoda, że czekaliśmy na Jimmy’ego kilka godzin, a jaego jak nie było tak nie ma ;)
I ostatnio używam za dużo emotek. Nie lubię tego, a używam. Sama nie wiem czemu.
I notki też jakieś takie bez sensu piszę.
I też nie wiem czemu.

I wtedy przyszedł maj
Zamieszał w moim sercu
Zgubiłam cały żal :D

Do końca roku szkolnego jest 48 dni, odejmując weekendy to będą 34 dni, można jeszcze odjąć Boże Ciało, to już 33, i wycieczkę, więc 30, i pewnie jakieś wyjście do kina, to już 29. W czwartek też mnie nie będzie w szkolę, gdyż jadę do Berlina, to 28. A w czerwcu pewnie i tak większość dni to wystawianie ocen.
Popadam w paranoję, wiem.
A jeszcze planuję jakieś małe hm.. przeziębienie czy coś, może 3 dni wypadną ;) Ciężko się będzie wiarygodnie przeziębić w taką piękną podogę, ale dla chcącego nic trudnego, prawda?

Rada Pedagogiczna jest 6 czerwca, więc pozostał do niej idealnie miesiąc.
Trzebaby się było wyciągnąć z matmy i z biologii szczególnie, z resztą nie jest aż tak źle, choć wiem, że byłoby o wiele lepiej gdyby chciało mi się uczyc ;) A mi się nie chce, to mam.
‚Leniwa idiotka’ tak mówi moja mama.. Może coś w tym jest ;)
Ogólnie, jest ładna pogoda, jakoś tak więcej chęci do życia, ale do nauki jeszcze mniej niż zawsze, choć to ogólnie niemożliwe.

No dobra, przyznam się.
Rozmawiałam z kimś, kto uświadomił mi, że lęk nie jest niczym złym.
I tak, to prawda. Przyznaję się.
Czego boję się najbardziej na świecie?
Zapomnienia.
Tego, że ja zapomnę i, że inni zapomną.
Że zapomnę, czego naprawdę chcę od życia, jak się kocha, że zapomnę radości w sercu, ale i smutku.
Chcę na zawszę pamiętać zapach Bułgarii, koloru wschodu słońca, dotyku piasku na mokrych stopach. Nie chcę zapomnieć dźwięku głosu, ważnych i nieważnych osób, oczu, w które spoglądam. Każdy na pozór nieistotny szczegół, każdy zapach, dźwięk. Chcę pamiętać jakie to jets uczucie, gdy jestem niewiarygodnie lekka, gdy biegnę w deszczu, gdy jadąc pociągiem czuję wiatr we włosach. Chcę pamiętać, co czuję gdy jest mi źle, żebym potem potrafiła cieszyć się szczęściem.
Boję się, że gdy spełnie marzenia, potem zapomnę tej wewnętrznej radości, wciąż pragnąc więcej.

A jeszcze bardziej boję się, że o mnie zapomną. Że przestanę być istotna dla dawnych przyjaciół, znajomych. Że zapomną tego, co przy mnie czuli.
Że gdy wyjadę, nie będę miała dokąd wracać, bo ktoś mnie zastąpi.

Dlatego staram się cieszyć każdym momentem, każdym uczuciem.
I nie boję się bać, ale lęk przezwyciężam.
Chcę dalej żyć i balansować na krawędzi ryzyka, bo tylko wtedy czuję, że żyję.
Świat będzie mój, bo spełnie moje marzenia. Wierzę, że mi się uda, bo czemu miałoby być inaczej?
Idąc ulicą potrafię skakać, tańczyć i śpiewać. Ludzie na mnie dziwnie patrzą, uśmiechając się pod nosem.
Dzięki pewnej osobie zrozumiałam, że nie wolno mi zmarnować żadnej chwili.
I mimo, że do mojego serca co pewien czas wkrada się zniewalający smutek, który ma powód, i to niestety nie błahy, to jest mi jakoś lekko.
I kocham, kocham, kocham :D

Spróbuj choć raz
Odsłonić twarz
I spojrzeć prosto w słońce
Zachwycić się
Po prostu tak
I wzruszyć jak najmocniej
Więc nie bój się bać
Gdy chcesz to płacz
Idź szukać wiatru w polu
Pocałuj noc w najwyższą z gwiazd
Zapomnij się i tańcz..

images.jpg2 MAJA 1998
godz. 8.52
Hideto „hide” Matsumoto

wasurenai kara

To już tyle lat minęło… A pamięć wciąż trwa. Wciąż uznawany za najlepszego z gitarzystów. Wciąż wielbiony, wciąż oddają mu hołd.
Kim był ten człowiek?
Zawsze pełen energii, radości.
Z wielką, różową czupryną.
Kochał alkohol, i swoje gitary. Geniusz muzyczny.
Dlaczego tak skończył?
Zginął śmiercią niegodną siebie.
Jak było naprawdę?

ENDLESS RAIN, LET ME STAY EVER MORE IN YOUR HEART
LET MY HEART TAKE IN YOUR TEARS, TAKE IN YOUR MEMORIES

hide, głupi byłeś.
Byłeś głupim geniuszem.
Dlaczego wszyscy Cię tak kochali?
Jak to możliwe, że nie zginęłeś w pamięci tylu ludzi, a młodsze pokolenia wciąż sięgają po Twoją muzykę?
Po prostu jesteś legendą. Talentem, geniuszem, ale i ostatnim idiotą w moim mniemaniu.
Mówię to jako Twoja bezgraniczna fanka.

13 grudnia 1964- 2 maja 1998 żyłeś zbyt krótko…

Ja wciąż pamiętam.
Nie tylko ja.
Zapewne jeszcze wiele pokoleń wychowa się na Twojej muzyce.
I napewno jeszcze wielu, wielu ludzi będzie się pytać „Dlaczego?”…
a odpowiedzi wciąż nie będzie.
Bo odpowiedź znałeś tylko Ty.

Notka ku pamięci Hideto „hide” Matsumoto, gitarzysty-legendy…

[klik!] Memorial Video zrobione przeze mnie na tą okazję

Doko ni yukebaii anata to hanarete
Ima wa sugisatta toki ni toi kakete
Nagasugita yoru ni tobidachi wo yume mita
Ikoku no sora mitsumete
Kodoku wo dakishimete
Nagareru namida wo toiki no kaze kasanete
Owaranai anata no toiki wo kanjite

Dry your tears with love

Loneliness, your silent whisper
Fills a river of tears through the night
Memory, you never let me cry
And you, you never said good-bye
Sometimes our tears blinded the love
We lost our dreams along the way
You’d trade your soul to the fates
Never thought you’d leave me alone

Time through the rain has set me free
Sands of time will keep your memory
Love everlasting fades away
Alive within your beatless heart

Dry your tears with love

nagareru namida wo toki no kaze ni kasanete
owaranai kanashimi wo aoi bara ni kaete

Dry your tears with love

nagareru namida wo toki no kaze ni kasanete
owaranai anata no toiki wo kanjite

Dry your tears with love
Dry your tears with love

Hide%252010.jpgI’m very shocked to hear about his death. I still can’t believe what has happened. Right now, he’s sleeping with a beautiful face. I tried to wake him up many times, but he’s still sleeping.

Between the five of us, hide was the one who kept his calm and thought out things. Even though I was the leader, he was the calm one who gave me good advice when I was being short tempered and emotional. Of course with all that pressure, he too almost lost his identity. But during those hard times, he’d always give me a call. We would talk about X, music, friends, life, fans, almost anything. He was like a big brother to me and sometimes like a young brother too. We’d drink together and sometimes fight. But the next day, he’d come to me and say, „Yoshiki, have I done something last night? I’m sorry, I don’t remember a thing.” But this time, he didn’t say anything back to me… sleeping.

To all fans and friends, you must all be confused. I also cannot express this sadness in words, but we must understand and accept this painful reality. Everyone please watch over his eternal sleep warmly.
X Japan leader
- Yoshiki

Forever Love, Forever Dream
afureru omoi dake ga
hageshiku, stesunaku
jikan o umetsukusu
Ohh, tell me why?…

Notka ku pamięci Hideto „hide” Matsumoto, gitarzysty-legendy…

.

5 komentarzy

Tak, dano nie pisałam, jestem be, świnia, krowa i w ogóle, ale mnie to i tak nie obchodzi, więc możecie mi pogwizdać ;)
Skąd u mnie taki dobry nastrój? Ano schizowo jest, bo właśnie wróciłam z Multikina z konceru Nirvany. Koncert był.. No..
Brud, smród i… seks na stole!
przynajmniej miało być, ale seksu nie było ;) ale za to byliśmy MY!
Więc do sali wbiliśmy się gdzieś koło 18.40… zajęliśmy nasze tymczasowe miejsca (16-20 w rzędzie J), upatrzyliśmy ruchome ofiary popcornu jakieś dwa rzędy niżej, i zaczęło się-stare nagrania, starsze niż ja! Na początku wszystkie wygłupy i „dawanie czadu” w liuczbie ostro ograniczonej, lecz w końcu puściły nam wodze-najpierw przenieśliśmy się na schody, a potem powstał istny kocioł pod monitorem ;) Niestety, nastąpiło duuuże przekłamanie, koncert miał trwać 2 godziny, a trwał godzinę i 15 minut! Nasze oburzenie skończyło się wyzwaniem pana od popcornu od żuli ;) i nasze kubki zostały zniszczone przez tłum! Dlatego potem, gdy dowiedzieliśmy się, że bilet można zamienić na dolewkę picia, musieliśmy.. khem, jak to ładnie ująć „zajebać” komuś z sali kubek ;) udało się! udało!
A po koncercie to się siedziało pod Multikinem, dopingując miłe dziewczyny, które kradły plakat, i próbując grać w butelkę okularami przeciwsłonecznymi ;)
Tutaj należą się pozdrowienia, więc:
-dla Yuri, która się ze mną dałniła w tramwaju
-dla Wild Child, która jest po prostu… Wild Child!!
-dla Jimmy’ego, za tą dziką chęć gry w butelkę ;)
-Dla Niimuri, za rozmowy o Dirach nawet podczas konceru Nirvany xD

I co jeszcze..? Wart wspomnieć o uroczej sobocie, spędzonej w towarzystwie Xyu i dwóch Natalii ;) o peronie, i waniliowych papierosach, o McDonaldzie i gołębiach ;)
Warto byłoby wspomnieć o testach, które dały mi dwa dni wolnego ;)
Warto byłoby wspomnieć o Gothice, której oglądanie jest śmieszne a nie straszne (przynajmniej przy Łukaszu xD i jego obsesyjnej fobii)
i warto dodać, że jestem chyba szczęśliwa, w tym momencie, w tej chwili! Ciekawe co będzie jutro o 7 rano..
Bo tak, bo mi dobrze, za 36 dni koniec roku, i co z tego, że po wywiadówce jest mało ciekawie w domu, walę to!
Jest ktoś, kto mnie uszczęśliwia.
Tak mi się wydaje.


  • RSS